Cyntia Dyrda
Firma realizowała u mnie montaż szklanych drzwi oraz parawanu nawannowego - została mi polecona przez Architektkę projektującą nasze mieszkanie. Na plus: Zdecydowanie największym atutem jest efekt wizualny. Końcowy rezultat prezentuje się bardzo dobrze i spełnia nasze oczekiwania. Do poprawy: Sam proces realizacji mógłby jednak przebiegać sprawniej. Całemu procesowi towarzyszył ogromny chaos komunikacyjny oraz opóźnienia względem ustalonych terminów. Dodatkowo tzw . „zapasy montażowe” sprawiły, że po zakończeniu prac konieczne było zorganizowanie dodatkowej ekipy do wykończenia. Przy oferowanym poziomie cen spodziewałbym się, że takie elementy będą w standardzie lub przynajmniej zostaną bardziej wyraźnie zakomunikowane wcześniej (informacja o tym, że 3mm zapasy będą rzeczywiście się pojawiła, ale w jaki sposób trzeba to wykończyć dowiedzieliśmy się dopiero podczas montażu). Jak się okazało, to całkiem spory dodatkowy koszt, który trzeba uwzględnić. Jeśli chodzi o detale, mam też zastrzeżenia do uszczelek w parawanie nawannowym - są dość niestarannie wykonane, składają się z kilku elementów zamiast jednej całości i już po niespełna miesiącu zaczynają się odklejać. Ostatecznie zostawiam 4 gwiazdki, ponieważ efekt końcowy jest naprawdę dobry. Szkoda tylko, że sam proces realizacji nie był równie komfortowy. Odpowiedź: Szanowny Panie Mirosławie, Zdaje się, że muszę bardziej drobiazgowo opisać szczegóły, bo chyba się nie zrozumieliśmy. Jeśli chodzi o prace budowlane - owszem, to zostało wyszczególnione w zleceniu. Natomiast wyakrylowanie szpar, które powstają w wyniku Państwa zapasów montażowych z mojej perspektywy nie jest pracą budowlaną - tak samo jak kamieniarz, który montuje blaty, wykańcza je silikonem, płytkarz fuguje płytki, hydraulik sylikonuje misę wc itp. - zdaje mi się, że powinien być to element Państwa usługi, a nie coś, co wykonuje firma wykończeniowa. Jeśli chodzi o staranność przygotowania otworów - nie rozumiem do czego Pan się odnosi, podczas montażu nie było żadnych zastrzeżeń, otwór też nie został w żaden sposób uszkodzony, nic nie pękło itp, więc tutaj chyba myli Pan inwestycje :) Dodatkowe koszty o których pisałam wynikają z konieczności wypełnienia zapasów montażowych, co na projekcie nie jest zauważalne. Jeśli montażyści przyjeżdżają na pomiar i nie mają aktualnego projektu, powstaje kilka wątków korespondencji, Państwo nie wymieniają się szczegółami, dostaje faktury na złe kwoty, to jest chaos komunikacyjny. Do sytuacji podczas montażu nawet się odniosłam, ale skoro Pan to wyciąga, to tutaj też muszę wyjaśnić szczegóły. Podczas montażu był obecny mąż - kontakt telefoniczny podjęłam ja, bo prowadziłam z Państwem komunikację, ale nie było sytuacji, w której na budowie nie było osoby decyzyjnej. Nie mieliśmy żadnego interesu, żeby doszukiwać się problemów, a to, że Państwa pracownicy pamiętają bardziej wygodną z ich perspektywy wersję zdarzeń pozostawiam bez komentarza. To, w jaki sposób rozmawiali ze mną montażyści było niedopuszczalne - przeklinanie i podnoszenie głosu. Nie tylko oni odczuli dyskomfort. Natomiast jeśli chodzi o terminowość - najpierw mieliśmy problem z umówieniem pomiaru. Następnie napisałam Państwu, że zależy mi na montażu w 3 tygodniu marca. W 1 tygodniu zapytałam o termin, odpisali Państwo, że będą w następnym tygodniu. Następnie doszło do ciszy, żadnej informacji z Państwa strony, dopiero po moim kontakcie na początku 3 tygodnia napisali Państwo, że będą w następnym. To nie są 4 dni opóźnienia - zależało mi na terminie w konkretnym tygodniu (i komunikowałam to z odpowiednim wyprzedzeniem) ze względu na prace innych ekip, montaż podłogi nie ma tu nic do rzeczy. Niestety nie mogę załączyć screenów, Google je usuwa. Jeśli chcą się Państwo zająć uszczelką, znają Państwo adres. Z mojej perspektywy to powinno być po prostu od początku zamontowane porządnie, nie będę fatygować firmy z Bydgoszczy, żeby przyjechała wymienić mi uszczelkę. Pewnie zajmę się tym po prostu sama. Jeśli są jakieś kwestie, które powinniśmy jeszcze wyjaśnić zapraszam do kontaktu telefonicznego.