Zakupy przez Internet. Łatwo, wygodnie, bez nerwów

Zakupy przez Internet. Łatwo, wygodnie, bez nerwów

Olbrzymie, widywane raz w roku, kolejki po książki. Tarasujące dostęp do półek z zabawkami tłumy rozkrzyczanych dzieci. Porozrzucane w pośpiechu bluzki, spodnie i apaszki. Zbyt wysoka temperatura otoczenia, ciała i emocji. W końcu kasjerka zlicza to, co wpadło w ręce: wybierane w ostatniej chwili skarpetki dla taty, czekoladki dla niemowlaka, czy podręcznik jak przetrwać w dżungli z myślą o babci.

W handlowej gorączce

Zakup prezentów świątecznych staje się wielką ekspedycją. Jakie są tego powody? Głównie brak wcześniejszego zastanowienia się nad potrzebami i marzeniami członków rodziny oraz zostawianie zakupów na ostatnią chwilę. Przepytywany przez serwis Polskiego Radia Olgierd Borówka (Firma Profi Credit) wskazywał, że większość ankietowanych Polaków planowało zakup upominków dopiero w grudniu (z czego co 6 osoba, wyznaczała termin na kilka dni przed samą Wigilią). Wg zestawień, w zachowaniach tych Polacy przypominają Bułgarów, a różnią się od zapobiegliwych Czechów i Słowaków.

Nie pomagają przykre doświadczenia poprzednich lat, kiedy to czas spędzony w długich kolejkach podnosił ciśnienie krwi, psuł świąteczną atmosferę spokoju i radości. Na nic się zdają wspomnienia „zadowolonych” obdarowanych, którzy dorzucali do kolekcji kolejne niepotrzebne ręczniki, kremy czy krawaty. Z bijącym sercem, bez listy prezentów wkraczamy w świat ogrzewanego centrum handlowego, pełnego innych ludzi, choinek, Mikołajów i dźwięków dzwoneczków.

Choinki, dynie i znicze  

Wydaje się, że na świąteczną gorączkę można znaleźć kilka sposobów. Jednym z nich jest – zmiana przyzwyczajeń związanych z planowaniem. Naprzeciw takiemu rozwiązaniu wychodzi polskim rynek, gdzie z roku na rok zauważa się podążanie za wyznaczonymi już przez Amerykanów trendami.

Jak podaje Agencja badawcza SW Research „Bożonarodzeniowa oferta handlowa w tym roku pojawiła się zdecydowanie wcześniej niż w latach ubiegłych. Świąteczne akcesoria dostępne są w sklepach od końca października – wyparły z półek oznaczone promocjami znicze (…) oraz gadżety halloweenowe”.

Takie tendencje wzbudzają niewielki zachwyt wśród przywiązanych do tradycji Polaków. Niemniej w grupie badanych przez SW Research nieco ponad 15 ℅ respondentów (głównie kobiety i młodzież do 24 roku życia) jest zadowolonych z takiego rozwiązania. „Wprowadzenie tak wcześnie oferty świątecznej na pewno wpływa korzystnie na wydatki, które mogą zostać rozłożone aż na trzy miesiące – od października do grudnia” – podsumowują badacze.

W domowych pieleszach

Innym rozwiązaniem pozostaje rozwijająca się nieustannie sprzedaż przez Internet. Zamiast biegać po sklepach w ostatniej chwili, narażać się na stres i niemożność wyszukania wymarzonych prezentów dla bliskich można spokojnie zasiąść na wygodnym krześle czy fotelu i ruszyć na zakupy do trzech, czterech, a nawet stu sklepów jednocześnie.

Wg informacji dostarczanych przez Instytut ARC Rynek i Opinia: „ponad 80%  Polaków posiadających dostęp do sieci planuje kupić choć część prezentów przez Internet, a jedynie 17% wyklucza taką możliwość”. Jak podkreślają specjaliści za takimi zachowaniami stoi kilka argumentów. Szybko, wszędzie i taniej – to podstawowe wyznaczniki dla dzisiejszych kupujących. Nabywcy chcą pozyskiwać towary zawsze kiedy mają na to ochotę, bez wcześniejszego planowania, wyjazdów i docierania do konkretnego sklepu, lubią również szeroką ofertę i możliwość wyszperania najtańszej lub najlepszej jakościowo oferty

Oceń artykuł (1)
5,0
Komentarze
Dodaj komentarz